Pachnące zimowe miasteczko

Pachnące zimowe miasteczko czyli sensoryczne szaleństwo.

Ta aktywność sensoryczna wyjątkowo przypadła chłopakom do gustu. Biorąc pod uwagę, że im większy bałagan tym większa zabawa, to ta zabawa  zasługuje na miano MEGA.  Ale spokojnie, dzięki zastosowaniu folii malarskiej jest to bałagan kontrolowany.

Zastosowanie aromatycznych olejków do ciasta,  wprowadziło nas w świąteczny nastrój i sprawiło że podczas zabawy stymulowany był jednocześnie zmysł wzroku dotyku i węchu.

Ciekawym urozmaiceniem zabawy były łyżeczki do lodu, dzięki  którym można było budować lodowe igla oraz różne zimowe zwierzątka czyli mieszkańcy naszego zimowego miasteczka.

Jednak największym hitem w zabawie była burza śnieżna, z pudru dla niemowląt. My użyliśmy zapachowego więc nasza śnieżyca poza tym, że byłą miękka w dotyku i pięknie prezentowała się na czarnej kartce była dodatkowa pachnąca. Ten zapach przeniósł mnie wspomnieniami do czasów, kiedy puder nie służył do zabaw sensorycznych tylko spełniał funkcje przewidziana przez producenta, a chłopcy byli małymi słodkimi bobasami.

Do stworzenia masy potrzebne są:

  • Olej spożywczy
  • Mąka Ziemniaczana
  • Olejki do ciasta

Co do proporcji to zabawa polegała na tym, że chłopcy sami dolewali oleju i sypali mąki wedle uznania, nie chodziło o stworzenie konkretnej konsystencji tylko o samodzielne stworzenie masy. Ilość  i wybór olejku również pozostawiałam ich gustowi.  Po jakimś czasie udało im się uformować  idealną masę, więc można było przejść do drugiego etapu zabawy.

To drugiego etapu użyliśmy:

  • Łyżeczek do nakładania gałek lodów
  • Zwierzątek zimowych
  • Czarnej Kartki
  • Pudru dla niemowląt
Udostępnij